W Nowy Rok w Płocku miało miejsce niecodzienne wydarzenie, które wstrząsnęło lokalną społecznością. W jednym z kościołów doszło do kradzieży, co wywołało oburzenie parafian i natychmiastową reakcję służb.
Kradzież w sercu parafii
Pierwszego stycznia złodziej dopuścił się świętokradztwa, kradnąc ofiary z aniołka przy żłóbku oraz pieniądze z dwóch świeczników wotywnych. To wydarzenie było szokiem dla wiernych, którzy nie spodziewali się takiego czynu w miejscu kultu. Proboszcz parafii szybko zareagował, publikując nagranie z monitoringu w mediach społecznościowych w nadziei na pomoc w schwytaniu sprawcy.
Szybka reakcja służb
Informacje o kradzieży dotarły do lokalnych dzielnicowych, którzy natychmiast podjęli działania. Dzięki nagraniu z monitoringu, udało się szybko namierzyć i zatrzymać złodzieja. Okazał się nim 47-letni mężczyzna, który nie po raz pierwszy dokonał takiego czynu. Wcześniej, kilka miesięcy temu, dopuścił się podobnej kradzieży w innym kościele na terenie Płocka.
Przyznanie się do winy i konsekwencje
Zatrzymany mężczyzna przyznał się do winy, co jedynie potwierdziło jego winę w oczach społeczności. Teraz będzie musiał stanąć przed sądem, aby odpowiedzieć za swoje czyny. Jego działania zostały potępione zarówno przez mieszkańców, jak i władze kościelne, które podkreślają, że takie incydenty naruszają spokój i bezpieczeństwo miejsc sakralnych.
Apel o zwrot skradzionych pieniędzy
Parafia nie poprzestaje na działaniach prawnych i apeluje o zwrot skradzionych pieniędzy. W mediach społecznościowych nadal trwa akcja, której celem jest odzyskanie zrabowanych środków. Społeczność parafialna, zjednoczona w tej sprawie, wyraziła nadzieję, że dzięki współpracy z organami ścigania uda się przywrócić porządek i bezpieczeństwo w ich miejscu kultu.
Wydarzenie to jest przypomnieniem o konieczności zachowania czujności i współpracy w celu ochrony wspólnego dobra.
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100064572197129
